Zakładniczki własnego sukcesu

We Fryburgu po staremu – spokój i brak nerwowych ruchów. Choć sytuacja w tabeli mogłaby sugerować, że jest źle to tak naprawdę wszyscy zachowują spokój. Na taki obrót spraw wszyscy byli przygotowani – drużyna po całkowitej przebudowie, a kontuzjowanych jest kilka zawodniczek. Wcale nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać.

W podsumowaniu ostatniej kolejki kobiecej Bundesligi mój redakcyjny kolega napisał : „Dla Freiburga była to już czwarta porażka w pięciu ostatnich meczach. O wicemistrzostwie nie ma tam nawet co myśleć tylko powoli zacząć budować drużynę na następny sezon. Stracony rok. A miało być tak pięknie…”. Być może patrząc z boku tak to wygląda, ale od maja było jasne dla wszystkich związanych z klubem, że ten sezon będzie właśnie przebudową drużyny. Nikt nawet nie marzył o nawiązaniu walki z Bayernem, a oczekiwana lokata na koniec sezonu to 4-5 miejsce.

1.jpg

Skoro mamy tabelę to spójrzmy na wyniki dotychczasowych spotkań:

2.jpg

Spotkanie Pucharu Niemiec pominę w podsumowaniu dotychczasowych meczów. Pierwsze spotkanie ligowe przyniosło lekkie rozczarowanie. Bezbramkowy remis w derbach Badenii przyjęto ze zrozumieniem, choć trener nie krył rozgoryczenia brakiem skuteczności. Jak pokazała jednak ostatnia kolejka to SC Sand nie jest już dostarczycielem punktów – Bayern Monachium zremisował z nimi 1:1. Następne dwie kolejki to rywalizacja z beniaminkami i zebranie kompletu punktów, bez straty gola. Ale dalej jest problem z wykańczaniem akcji, co wciąż podkreśla Jens Scheuer. Czwarta seria spotkań Allianz Frauen Bundesligi była traumą. MSV Duisburg to klub, który Freiburgowi bardzo nie leży. To już druga porażka z tą drużyną w tym roku. Tym razem na własnym podwórku. Porażki na wyjazdach w spotkaniach z Wolfsburgiem i Turbine Potsdam zawsze są kalkulowane, dlatego również i w tym przypadku nie ma nic niezwykłego patrząc z perspektywy kibica SC Freiburg. W międzyczasie wygrana w domowym meczu z Hoffenheim. Ostatnia kolejka to bardzo zacięty mecz z FFC Frankfurt, otwarte spotkanie i porażka 3:4.

Wspomniałem na wstępie o przebudowywanej drużynie, pisałem o tym również na początku sezonu, więc przypomnę tylko w skrócie:

– odeszło 11 zawodniczek pierwszej drużyny

– 6 z nich to podstawowe piłkarki poprzedniego sezonu

– odeszły obie bramkarki

– sprowadzono 9 nowych piłkarek

Na słaby start sezonu wpływ mają także kontuzje. Przynajmniej do końca roku nie zagrają Hasret Kayikçi oraz Kim Fellhauer. Pierwsze spotkania ominęły również naszą panią kapitan Clare Schoene, niezniszczalną Anje Hagenauer oraz nowo pozyskaną Japonkę Hikaru Naomoto.

Grę na swoje barki wzięły nastoletnie Klara Bühl oraz Giulia Gwinn. Doświadczenie zbiera także utalentowana bramkarka Merle Frohms. Poniżej zestawienie ilości występów i zdobytych bramek w obecnym sezonie:

4

3

Jestem więc spokojny o SC Freiburg. Nie ma paniki wśród kibiców, nie ma nerwów w samym klubie. Rzekł bym wręcz, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Przed nami teraz trzy bardzo ciężkie spotkania i… mogą być trzy porażki. Dwumecz z SGS Essen oraz Bayernem Monachium. Po nich przed przerwą zimową będziemy poprawiać sobie humory w rywalizacji ze znacznie słabszymi rywalkami.

5.jpg

SGS to rywal bardzo niewygodny, do tego oba mecze na wyjeździe. W poprzedniej edycji Pucharu Niemiec to właśnie ta drużyna nas wyeliminowała. Zwycięstwa są w zasięgu SCF, ale to będzie raczej pozytywne zaskoczenie niż rozgoryczenie ewentualną porażką. Zostajemy więc ostrożnymi optymistami i oglądamy budowę nowej drużyny, która ma być gotowa na przyszły sezon.

Podobna sytuacja jest w drużynie rezerw. Po spadku z 2 Bundesligi początek sezonu był słaby: jedno zwycięstwo, a następnie cztery porażki z rzędu. Później już było lepiej, cztery zwycięstwa w sześciu kolejkach. Cel jest jasny: walczymy o utrzymanie w Regionallidze.

6.jpg

W całym klubie nastąpił wielki ubytek krwi, jeśli chodzi i pierwszy i drugi zespół prezentuje się to następująco :

7

8

(”Bardzo dziękujemy za Frau Magull” – dop. MI)

Pozostał nam zespół juniorek. Tutaj bardzo optymistycznie, głównie za sprawą słabego początku dwóch rywalek, ale najpierw przedstawię tabelę :

9.jpg

Stracone punkty to wyjazdowe spotkanie z SV Alberweiler oraz remis we Fryburgu z 1.FFC Frankfurt. Bayern pokonany pewnie i wysoko 3:0, Hoffenheim ograne na wyjeździe 3:2.

Nie jest tak pięknie jak rok temu, gdy SC Freiburg zajmował drugie miejsce w Bundeslidze i walczył do końca z Bayernem o wicemistrzostwo Niemiec, gdy drugi zespół grał po raz pierwszy w historii na zapleczu, a juniorki wygrały po raz pierwszy swoją Bundesligę i walczyły o mistrzostwo Niemiec. Staliśmy się zakładnikiem tego sukcesu, doszło do rewolucji w klubie. Obecny sezon jest przejściowy, przeznaczony na budowę nowej drużyny. Nigdy w klubie nie było ciśnienia, aby walczyć o tytuły i puchary, dlatego Scheuer ma czas. Wypracował sobie ogromny kredyt zaufania. We Fryburgu więc spokojnie, dalej robimy swoje 😉

 

Wojciech Janiuk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s