Bayern zmniejsza straty do Wolfsburga – 13. kolejka Bundesligi

Ostatnia ligowa kolejka w tym roku. Wolfsburg sensacyjnie zremisował 0-0 z Essen, co skwapliwie wykorzystał Bayern. W Kellerduel wygrał Bayer Leverkusen, a dwa mecze zostały odwołane z powodu opadów śniegu. I czekaj tu teraz człowieku do lutego…

VFL Wolfsburg – SGS Essen 0-0

Widzów: 1428

IMG_20181221_222046.jpg

Wolfsburg w swoim ostatnim meczu zawiódł. Czuć było zmęczenie rundą jesienną. Naturalnie Wilczyce kontrolowały spotkanie, nadawały tempo, ale nic z tego nie wychodziło. Za bardzo schematycznie, zbyt wolno. A jak już do czegoś dochodziło to Sindermann była na posterunku. Najlepszą okazję w 90 minucie zmarnowała kapitan VFL Fischer, która trafiła w poprzeczkę. Dla Essen to ogromne osiągniecie. Walczyły dzielnie i ten punkt się gościom należał. Dzięki temu zimę skończą na podium. A Wolfsburg? W dalszym ciągu jest faworytem do mistrzostwa, ale przynajmniej Bayern będzie żył złudzeniami do 17 lutego. Właśnie takim hitem rozpocznie się wiosna w Bundeslidze.

Powiedzieli po meczu:

Stephen Lerch, trener VFL: ”To był niezły mecz. Essen postawiło trudne warunki od pierwszych do ostatnich minut. SGS pokazało, że można już zaliczyć je do zespołów z czołówki. Nie mogliśmy dobrze wejść w mecz. Wiele dziewczyn dzisiaj zagrało poniżej oczekiwań – ale to też tylko ludzie. Takie mecze pokazują, że nikt przed nami nie uklęknie, tylko wszystko musimy wywalczyć.”

Philipp Symanzik, menedżer SGS: ”To 0-0 traktujemy jak zwycięstwo. Myślę, że postarzałem się podczas tego meczu o 10 lat. Dziewczyny walczyły od samego początku, nie odpuszczały żadnego starcia. To piękne podsumowanie tego roku, ale czeka nas wiele równie ciężkich spotkań w przyszłym.”

MSV Duisburg – Bayern Monachium 0-4

Bramki: Magull 46′ Islacker 62′ 68′ Däbritz 63′

Widzów: 404

IMG_20181221_222011.jpg

Bayern wygrał i zbliżył się do Wolfsburga na trzy punkty. A wiosna zacznie się od starcia właśnie z Wilczycami. Może być jeszcze ciekawie. Pierwsza połowa do zapomnienia, poza świetną parada Kämper nic ciekawego. Rozkręciło się krótko po wznowieniu. Lina Magull bezpośrednio z wolnego i Bayern kontrolował mecz do samego końca. O bramkarce Duisburga wspominałem już wielokrotnie – runda jesienna należała do niej mimo aż 37 straconych bramek. Tego samego zdania była zresztą nowa trenerka niemieckiej kadry Martina Voss, która była obecna na meczu. Wysłała powołanie do Meike. Zasłużyła! Mandy Islacker z dwoma golami i zbliżyła się do Ewy Pajor już tylko na trzy trafienia. Była dwukrotna królowa strzelczyń nie odpuszcza. Z innych spraw – pojawiła się oficjalka i nowym trenerem Bayernu od sezonu 18/19 będzie Jens Scheuer. Kontrakt do 2020 przedłużyła kapitan Melanie Leupolz.

Powiedzieli po meczu:

Thomas Gerstner, trener MSV: ”Bayern zasłużył na tak wysokie zwycięstwo. W pierwszej połowie trzymaliśmy się planu i graliśmy konsekwentnie w obronie. Ale koniec końców – klasa Bayernu jest niepodważalna.”

Thomas Wörle, trener Bayernu: ”Cieszę się, że poradziliśmy sobie z zadaniem w Duisburgu. Nie było łatwo przy takich warunkach i przy defensywnej postawie rywalek. Kontrolowaliśmy grę, nadawaliśmy tempo, ale musieliśmy być cierpliwi. Jesteśmy od 13 kolejek niepokonani, po 13 kolejkach mamy 32 punkty – więcej niż w poprzednim roku.”

Mandy Islacker, Bayern: ”Można było się spodziewać, że łatwo nie będzie. Zwłaszcza że boisko było bardzo złe. Ale walczyłyśmy od samego początku. Szybka bramka na początku drugiej połowy ustawiła mecz. Zeszło z nas ciśnienie i grałyśmy już swoje do końca.”

Bayer Leverkusen – Werder Brema 1-0

Bramka: Rudelic 12′

Widzów: 185

IMG_20181221_222130.jpg

Bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie. Wydawało się, że Werder jest w stanie pokusić się o dobry wynik, ale szczęście nie było po stronie gości. W 12 minucie Leverkusen strzeliło farfocla – naprawdę bramkarka mogła to spokojnie wyjąć. Od tego momentu mecz stał pod dyktando Werderu. Multum doskonałych okazji, poprzeczka, nieodgwizdany karny i haniebne wręcz pudło Hausicke. Bayer ma teraz trzy punkty przewagi, przyzwoita zaliczka przed wiosną.

Powiedzieli po meczu:

Verena Hagedorn, trenerka Bayeru: ”To było ekstremalnie ważne spotkanie dla nas. Wsparcie z ławki i trybun było znakomite. Naszym celem było opuszczenie strefy spadkowej przed zima i to się udało.”

Carmen Roth, trenerka Werderu: ”Nie mogę robić mojej drużynie żadnych wymówek. Pomimo porażki byliśmy lepszą drużyną. Miałyśmy swoje okazje, przez całą pierwszą połowę Bayer był na swojej połowie. Jednak nie mogłyśmy tego przekuć w bramki. W drugiej połowie powinnyśmy były dostać karnego. To co pokazał zespół daje nadzieję na przyszłość i z taka postawą mamy szanse na utrzymanie.”

BMG – SC Freiburg 0-2

Bramki: Gwinn 5′ Müller 63′

Widzów: 150

IMG_20181221_222153.jpg

Mecz totalnie bez historii. Bardziej chodziło o to żeby się nie zabić na zmrożonej murawie. Freiburg dominował, co jasne, cały mecz. BMG przez większość czasu nie wychodziło z własnej polowy. Szwankowała skuteczność, BMG równie mocno przeszkadzało, ale jak już wspomniałem murawa w tym wybitnie pomagała. Aż trzy razy piłkarki Freiburga trafiały w poprzeczkę. Bramka Marie Müller ozdobą meczu.

Powiedzieli po meczu:

Jens Scheuer, trener Freiburga: ”Ze zwycięstwa i trzech punktów jestem zadowolony. Ale czy to wystarcza i czy dalej tak ma być to dziewczyny muszą same się zastanowić. Z taką postawą możemy zrezygnować z miejsca w czołowej piątce.”

Rene Krienen, trener BMG: ”Przez indywidualne błędy szybko straciliśmy bramkę. Nasz plan legł w gruzach. Freiburg miał posiadanie piłki na poziomie 80%, ale mimo to nie było mu łatwo zdobyć kolejne bramki. Rzuciliśmy wszystko co mieliśmy i to mi zaimponowało. Po ostatnich znaczących porażkach pokazaliśmy inną twarz. Niemniej jednak Freiburg wygrał zasłużenie.”

Spotkania Hoffenheim z 1.FFC Frankfurt i SC Sand z Turbine Potsdam zostały odwołane z powodu warunków atmosferycznych i zostaną rozegrane 10 lutego. Nie przeszkodziło to Sand doskonale się bawić. Zawodniczki urządziły sobie bitwę na śnieżki. A Freiburg zrobił sobie przerwę wracając do domu.

W drugiej lidze robi się ciekawie. Saarbrücken z naszą Julią Matuschewski przegrał mecz w Jenie 2-3. Reprezentantka Polski strzeliła gola i było to jej już 11 ligowe trafienie w tym sezonie. Jeszcze jedno i wyrówna swój najlepszy wynik z sezonu 15/16. Saarbrücken spadło na trzecie miejsce z punktem przewagi nad Köln. Piorunującą końcówkę zanotowała Jena, cztery zwycięstwa z rzędu i strata do miejsca premiowanego awansem wynosi już zaledwie trzy punkty. Spadkowicz, który przeżywał tak dużo problemów organizacyjnych i kadrowych na wiosnę powalczy o powrót do najlepszych. Cloppenburg z Agnieszką Winczo zremisował 1-1 z Hessen Wetzlar i czeka go ciężka walka o utrzymanie. Na dole tabeli drugi zespół SGS Essen i to się już nie zmieni.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s